piątek, 6 stycznia 2012

w piłkę grają nie tylko najlepsi, czyli 206 drużyna świata

Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem zespołowym świata, najważniejsze spotkania gromadzą przed telewizorami milionową widownie na całym świecie. Ale w piłkę grają nie tylko najlepsi...
W grudniowym rankingu FIFA ostatnie miejsce zajmują ex equo 3 federacje - Andora, San Marino i Montserrat. Sklasyfikowane na 206 miejscu federacje mają po 0 punktów rankingowych. Różni je jednak drobny szczegół - o ile oba zespoły z Europy mają (przynajmniej teoretycznie) szanse awansu do mundialu w Brazylii o tyle Montserrat odpadł z eliminacji nim się one na dobre rozpoczęły.
Karaibska wysepka nie należy do futbolowych potęg. Do tej pory reprezentacja wygrała dwa spotkania i zremisowała jedno. Wszystkie trzy mecze rozegrane były z Anguillą, wszystkie przed przystąpieniem do FIFA w 1996 roku. Spustoszona erupcją wulkanu Soufrière Hills w 1995 roku wyspa do dziś odczuwa skutki jego aktywności i z tego powodu reprezentacja mecze 'u siebie' rozgrywa poza wyspą. Tak jak znaczna część mieszkańców wyspy piłkarze również tułają się po świecie, wielu wyemigrowało do Wielkiej Brytanii. Populacja wyspy po wybuchu wulkanu zmniejszyła się o 2/3 a stolica Plymouth do dziś jest opuszczona. 
Mimo niedogodności które nadal trapią wyspę drużyna piłkarska Montserrat wystartowała i była gospodarzem (mecz odbył się 15.06.2011 na stadionie Ato Boldona w Couvie na Trynidadzie) pierwszego spotkania rozegranego w eliminacjach do MŚ'14 w Brazylii. Oba mecze w 1 rundzie eliminacji strefy CONCACAF z Belize zakończyły się porażką piłkarzy Montserrat 2-5 'u siebie' oraz 1-3 'na wyjeździe'. Ciekawostką jest fakt iż wszystkie trzy bramki dla Montserrat w eliminacjach strzelił Jay Lee Hodgson piłkarz urodzony i grający na stałe w Anglii. 
Drużyna z Karaibów odpadła już na starcie eliminacji tak jak w trzech wcześniejszych edycjach MŚ kiedy to przegrywała kolejno 0-3 i 1-3 z Dominikaną (el.MŚ'02), 0-13 i 0-7 z Bermudami (el.MŚ'06), 1-7 z Surinamem (el.MŚ'10). Zespół nie ma olśniewających wyników - jako członek FIFA przegrał wszystkie 17 rozegranych spotkań międzypaństwowych. Piłkarze z Karaibów w oficjalnych spotkaniach strzelili 12 bramek tracąc 85.
Jedyny mecz z drużyną z poza strefy CONCACAF Montserrat rozegrał z Bhutanem 30.06.2002 w dniu finału MŚ'2002. Z inicjatywy holendrów spotkały się wtedy dwie najgorsze drużyny w rankingu FIFA, a wydarzenie to dokumentuje film 'The Other Final'. Przy 25 tysięcznej widowni na stadionie w Thimphu Montserrat uległ 0-4. Na kolejne spotkanie generujące takie zainteresowanie i rozgrywane przy tak licznej widowni piłkarze Montserratu będą musieli pewnie długo czekać.
Przykład piłkarzy z małej wyspy na Atlantyku pokazuje jednak, że pasją można przezwyciężać przeciwności losu. Piłka nożna to nie tylko światła jupiterów i mecze w porze największej oglądalności. To również spotkania na arenach w różnych częściach świata częstokroć daleko odbiegających wyglądem i stanem boisk od tych na których odbywają się najważniejsze spotkania. Zaangażowanie i wiara w sukces mogą spowodować że w końcu i dla Montserratu przyjdzie czas sukcesu a kibice będą mieli swoje chwile radości ze zwycięstw reprezentacji. Samoa Amerykańskie pokazało, że w piłce nie ma rzeczy niemożliwych i każdy może w końcu wygrać... 
W eliminacjach MŚ kolejną szansę Montserrat będzie miał za 4 lata...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz